Hej hej :)
Dzisiaj małe zakupy :D
Proponuję dokładnie przeczytać i pooglądać :)
naprawdę warto
Odwiedziliśmy miasteczko (a raczej miasto) Grass - czyli miejscowość w której znajduje się około 20 perfumerii. My zwiedzaliśmy dwie: Fragonard i Molinard.
Tak prezentują się moje zakupy (część) :) - oczywiście zdjęcie górne :P
Gablota w muzeum Fragonard
A teraz zdjęcia i opisy :)
W każdej z tych perfumerii - znajduje się część muzealna, doklejona niejako do części komercyjnej - czyli sklepu (zasadniczo są to wielkie sklepy :D). Do muzeum wchodzi się bezpłatnie - są to niewielkie ekspozycje składające się głównie z gablot
i NIGDZIE NIE WOLNO ROBIĆ ZDJĘĆ :D
Proszę docenić - fotki unikatowe :P
Pierwsze co nas poraża to obezwładniający zapach! Tak to nie pomyłka ! TO PO PROSTU POWALA i obezwładnia :D
Jeszcze nigdy nie czułam tak mocnego zapachu! Sephora się chowa, wszystkie inne sklepy też.
Zapraszam na pachnącą wirtualną wycieczkę
![]() |
Flakonik po perfumach - muzeum Fragonard |
![]() |
Zwróćcie uwagę na datę :) |
A teraz fotki stoiska (jednego z wielu) sklepu Fragonard. Wszystkie perfumy i inne pachnidła są wystawione jako testery i jak ktoś ma tendencje samobójcze (chce się udusić) - może się tym wszystkim psikać do porzygania :D. To jest zrobione specjalnie: człowiek wącha i po 5 minutach jest tak zaczadzony że traci rozum i kupuje co popadnie.
Lula psikała się czym popadło (byliśmy tam około 11:00) i śmierdzi do teraz (mimo kilku godzin spędzonych na basenie). Cały samochód śmierdzi i wszystko czego się dotykała.
Są paseczki do próbowania zapachu i specjalne patyczki zanurzone w olejkach eterycznych które nadają zapach konkretnym perfumom. Po to w olejkach - żeby alkohol nie odparował. Oczywiście wszystko tak pachnie, że po 3 minutach nikt nie jest w stanie poczuć NIC :D
![]() |
Lula wącha patyczki - ja już tylko się przyglądam :D |
![]() |
Takie stoiska - to z tymi "tanimi" rzeczami czyli do maksymalnie 70 Euro :D , przy tych drogich nawet się nie zatrzymaliśmy bo ceny zabijają :) |
![]() |
Drzewko pomarańczowe na parkingu :) Było takie ładne i nie pachniało :p |
![]() | |
Zwróćcie uwagę: to jest obraz namalowany na ścianie budynku obok parkingu perfumerii Molinard |
MALARSTWO ILUZORYCZNE
A tu już pod perfumerią Molinard :)
Część muzealna MOLINARD - gabloty z różnymi cudeńkami :)
![]() | ||
Tak piękne są te flakony, że nie do wyobrażenia :) |
![]() |
Mam próbkę perfum Habanita - muszą je długo robić skoro pokazane są w muzealnej części :) |
![]() |
Patrzcie jakie śliczne opakowania perfum :) |
![]() |
A tu cała seria - kosmetyki o zapachu mimozy |
![]() |
Biblioteczka w muzeum Molinard |
![]() |
Mydełka dla dzieci :) za jedyne 20 Euro :P |
![]() |
A to zwykłe mydła - zwykłe niezwykłe - pachną obłędnie i kosztują około 3 Euro |
![]() |
Kule kąpielowe :) |
![]() |
Sala z perfumami :) z boku widać Lulę z koszyczkiem na zakupy :D |
A powyżej mój mroczny przedmiot pożądania czyli woda perfumowana o zapachu róży za 199 Euro - pachnie tak, że można zemdleć z zachwytu, zapach utrzymuje się mimo mycia, kapieli etc.. przez około 8 godzin :) - psikłam się na prawy nadgarstek
Kupiłabym sobie ale dziewięć stów!!!!! :D
Mąż ma mi je kupić na 50-tkę :D
A teraz moje skromne zakupy :)
Fragonard: 35 Euro (prawie nic w porównaniu do innych zwiedzająco-kupujących), Molinard: wydałam 36,99 Euro i prawie się pobeczałam (wyrzuty sumienia tak gryzły, że aż bolało) - za to pan który kasował się przed nami i wydał 1192 Euro :D wcale się nie martwił...Mydełka - pachną upojnie, zestaw w woreczku (podobnym do tego z dolnej fotki), kosztowały 7,50 Euro.
Zestaw woda kolońska i mydło lawendowe 8 Euro
![]() |
Zestaw w kosmetyczce - 3 tubki po 35ml balsam do ciała, żel pod prysznic i szampon - zawiera jeszcze te saszetki z dolnej fotki - koszt 8,99 Euro |
![]() |
Widzicie to maleństwo po prawej? To są cztery kosteczki mydła różanego które zabija zapachem - czuć je w całym pokoju - idealne do szafy :) - koszt 4,50 Euro |
A teraz Fragonard - tam było jeszcze gorzej :D
Ceny z kosmosu....
Żele pod prysznic - od 10 Euro, mydła od 6 itd...
![]() |
Piękny zestaw 3 perfumy + bransoletka - jedyne 29 Euro.... |
![]() |
Mydło które pachnie najpiękniej na świecie - koszt 6 Euro, kostka |
Każdy zapach ma inny kształt wytłoczeń :) , waga takiego mydełka to 150g.
![]() | |
Nie będę się nim myła :D szkoda mi - takie jest cudne :) |
Jeszcze środek pudełka z perfumami SOLEIL (woda perfumowana), BELLE DE NUIT i DIAMANT (perfumy). 3 buteleczki po 7ml + bransoletka.
Oczywiście zarówno we Fragonard jak i Molinard - WSZYSTKIE zapachy powstają w drodze destylowania z roślin, nie używa się niczego sztucznego, syntetycznego etc...
Wszystkie mydła są na bazie składników naturalnych
Wyobrażacie to sobie?
Angielski, francuski (to akurat wiadomo :P), niemiecki, rosyjski i hiszpański. My mówiliśmy po polsku i też nas rozumiały :)
Obłęd.
Kończę moją dzisiejszą notkę - chowam fanty bo nie da się wysiedzieć w tym zapachu :D
Wydałam prawie 72 euro i wmawiam sobie, że to złotówki - od razu mi lepiej :P
I jak się Wam podoba ???
Żałuję, że nie mogę Wam wirtualnie wysłać chociaż 10% tych zapachów które cały czas czuję :)
Wyglądacie jak siostry bez kitu:D
OdpowiedzUsuńale raj !ciekawe czy kiedyś mi się uda tam być;)
Oj - jeszcze zdążysz przed 40-tką :D
UsuńWiesz ile masz czasu.....
A z tymi siostrami to już nie przesadzaj - dobrze jak wyglądam jak matka z córką a nie babka z wnuczką :P
swietna relacja
OdpowiedzUsuńale ceny zaboooojcze
Dokładnie - to nie są ceny na polskie zarobki.
UsuńWe Francji minimalna pensja wynosi około 1000 Euro na rękę, a u nas???
Aż żal bierze gdy się człowiek tak napatrzy na to wszystko.
facet przed tobą w kolejce to chyba milioner :d
UsuńNajpierw przez godzinę oglądałam zdjęcia, bo musiałam popodziwiać :) Później zajęłam się czytaniem. Ja jestem po prostu zachwycona. Wciągający teks, aż chciało się zamknąć oczy i wyobrazić sobie że tam jestem :).
OdpowiedzUsuńPiękna ta babeczka/mydełko? z czerwoną różyczką :)
OdpowiedzUsuńKula musująca do kąpieli :)
Usuńoj tak tez żałuję że nie czuc tych wszystkich zapachów bo jestem bardzo ciekawa:)
OdpowiedzUsuńpiekne te perfumerie ech....
Pięknie było - żałuję jedynie, że tak wszystko drogie :(
UsuńGdyby ceny były choćby o połowę niższe, już by można było coś więcej kupić.
Jestem pod wrażeniem! Aż brak mi przymiotników! Chciałabym kiedyś odwiedzić te perfumerie. Fantastyczne zakupy! :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńImponujące flakoniki:)
OdpowiedzUsuńJakie MEGA flakony! :D Boskie po prostu :d
OdpowiedzUsuńPiękne są :)
UsuńTo bardzo stare buteleczki - przypuszczam, że dużo mniejsze ilości tak opakowanych perfum trafiały na sprzedaż :)
Byłaś w raju:-)
OdpowiedzUsuńTen facet na butelkach wypisz wymaluj mój przyszły teściu ;D
OdpowiedzUsuńNapoleon Bonaparte :P
UsuńAch cóż to tam 70e he he he he MATKO BOSKA! :D Kochana - to nie dla nas ceny! :D
OdpowiedzUsuńAle dziewczyny tutaj mają rację mówiąc - RAJ!:D:D:D:D:D:D
Buziaki KOCHANE! A SZCZEGÓLNIE BUZIOOOLE DLA TEJ MŁODEJ PIĘKNEJ MODELKI OD ZEBRY!:D
Ceny kosmos - buziaki przekazane :)
Usuńbyłam w muzeum fragornard podczas szkolnej wycieczki do Paryża, ale ceny mnie zabiły i końcu na nic się skusiłam (zwłaszcza że po chwili wszystko pachniało tak samo) :)
OdpowiedzUsuńMnie też zabiły :D
UsuńCo do zapachów - oj niektóre kosmetyki pachną tak mocno albo tak bardzo niespotykanie, że da się je odróżnić. Podobała mi się róża (chociaż nie przepadam za różanymi kosmetykami), paczula, werbena. Cudne są.
wooooow!!!! Ale pieknosci!!!! tam musialo byc pachnaco, raj na ziemi... =)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Wam tego oglądania, wąchania, zwiedzania... Mogłabym wąchać do zarzygania. ;))) Świetne pamiątki sobie kupiłyście, pozazdrościć ślicznotki. :)
OdpowiedzUsuńpięknie uwielbiam takie wycieczki
OdpowiedzUsuńbuteleczki majstersztyk
no własnie ja też zawsze wydając 5 euro (i to jeszcze na colę )- myslę że to przeciez 5 złotych :) żeby się nie załamać :d, ale podróży zazdroszczę, fajna relacja, zazdrszczę tych zapachów, mydeł, kul :)
OdpowiedzUsuńW takich miejscach ciężko się opanować, żeby czegoś nie kupić:)
OdpowiedzUsuńCudownie tam jest ale te ceny... ;)
OdpowiedzUsuńA mnie w Douglasie głowa boli po przewąchaniu kilku zapachów - tam chyba bym co chwile mdlała i przebudzała się, na zmianę:D
OdpowiedzUsuńCeny z butów wyrywają... A ten gość co zostawił tam ponad 1000 € za jednym zamachem to jakiś wariat;D
Ile ja bym przeróżnych rzeczy kupiła za tysiaka... O rety wolę nie myśleć... ;)
Wariat nie wariat - minimalna pensja we Francji to około 1000 E, jesli średnia to załóżmy 3000 E, a dobra pensja to około 5000-7000 (pracownicy na lepszych stanowiskach) - wydanie 1000 raz na czas nie stanowi dla nich problemu - smutne to w odniesieniu do naszych polskich warunków.
UsuńSame cudowności :) bardzo fajna wycieczka córcia prześliczna :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńByło co oglądać i powąchać, bardzo kuszące te wszystkie mydełka i perfumy
OdpowiedzUsuńale rewelacja, marzy mi się podróż do Grass , tam dzieje się część jednaj z moich ulubionych książek "pachnidło" i z Grass pochodzą składniki produktów loccitane. super zakupy
OdpowiedzUsuńCzytałam "Pachnidło" i opisy Grass z książki różnią się dosyć istotnie od tego co tam zastaliśmy :D
UsuńNie wiem czy znalazłabyś chociaż cząstkę tego klimatu.
Świetne miejsce, chociaż chyba bym tam zbankrutowała :D
OdpowiedzUsuńPrzed wizytą w Grasse, szukałem w internecie ciekawych informacji o miejscowych perfumeriach. Trafiłem też do Ciebie na bloga. Dzięki za ciekawe informacje... Muszę przyznać, że trik z liczeniem złotówek za zakupy najlepiej działa na polską psychikę ;)
OdpowiedzUsuńSwoimi wrażeniami dzielę się u siebie na blogu.
http://alemuzea.pl/francja-grasse-perfumeria-molinard/
pozdrawiam,
Paweł
Toż to raj na ziemi. Dużo bym dała żeby znaleźć się w tej perfumerii. Same cudeńka miałaś okazję zobaczyć i powąchać. Wycieczka marzeń. Uwielbiam perfumy i zawsze, ale to zawsze zwracam uwagę na flakonik. Perfumy good girl https://perfumy.pl/product-pol-5502-Carolina-Herrera-Good-Girl-Glorious-Gold-woda-perfumowana-80-ml.html mają wszystko. Nieziemski zapach i oryginalny flakon. Co jakiś czas staram się dokupować kolejne perfumy.
OdpowiedzUsuń