Prezentuje się dosyć okazale, ale tak naprawdę to wcale mi się nie podoba :(
Kolejne rozczarowanie.
1) Olejek AROMATHERAPYBAR 30ml/18zł. - Na zdjęciu koreczek jeszcze jest ok, niestety dwa dni po zrobieniu fotki stwierdziłam, że coś za mocno pachnie w tym pudełku. Okazało się, że cała nakrętka się rozleciała i olejek sobie wyciekał. Na szczęście niewiele wypłynęło, ale jednak. Moim zdaniem to nie mój pech tylko źle dobrany rodzaj plastiku. Pod wpływem olejku nakrętka po prostu uległa uszkodzeniu i teraz muszę uważać, żeby nikt nie wylał tego kosmetyku. Olejek rzeczywiście ładnie pachnie ale na pewno nie będę go używać do kąpieli. Nie znoszę mycia wanny po takich specyfikach. Na akrylowych wannach osadza się to cholerstwo i nie daje się spłukać. Używam go do wmasowania w zwilżoną skórę, zapach utrzymuje się długo ale czy ma jakieś spektakularne efekty? Bynajmniej.
Trochę głupio, że ktoś w tym Shiny nie pomyślał i nie poprzekładał maseczek, wystarczyło zrobić zestawy dedykowane konkretnym osobom do ich cery. Przecież wypełniamy ankietę i można jasno wydedukować kto ma jaką cerę. Po kiego grzmota maseczka do skóry z problemami dla 43 latki? Gdzie ją mam zastosować, jeśli już nie pamiętam czasów trądziku? Hę?
3) Tusz do rzęs JOKO QUEEN SIZE - OK. Wyceniona na UWAGA! 26zł. Mamy je w sklepie po 14,89. Bez komentarza. Pytam po co mi kolejny tusz?????? Oszaleć można.
5) BIELENDA Krem CC 10in1 - prawdziwa maszyna SINGER (starsi wiedzą o co kaman, młodszym nie wytłumaczę bo to wulgarne a ja nie zamierzam deprawować młodzieży). 175ml za 25 zeta. Nie doczytałam, że to kosmetyk do ciała i wyjmuję tą gigantyczną TUBICORĘ i myślę sobie dla kogo to jest? Kto ma taką wielką gębę? Dopiero po chwili doczytałam, że kosmetyk jest do ciała.
Wszystko pięknie, ładnie - ale taki krem raczej nadaje się na lato, bo w zimie kto ujrzy pod moimi portkami pięknie pokryte tym kremikiem golenie i łydki? Na noc (...) też nie bardzo, bo już widzę to żółte prześcieradło. W lecie z kolei, nosi się raczej jasne rzeczy i wszystko będzie ubabrane na pomarańczowo. Tak głupiego wynalazku jeszcze nie widziałam - teraz czekam na tusz do owłosienia na wzgórku łonowym lub ewentualnie cienie do malowania sześciopaku na brzuchu (równie praktyczne i potrzebne).
Generalnie klapa na całej linii :(
I na dodatek tak jak w GlossyBoxie - tusz i lakier do włosów. (Wiem, że to z Glossy to nie jest taki czysty lakier tylko odżywka + lakier, ale mimo wszystko to podobne produkty).
Zaraz będę gryźć....
Czy Oni się nie mogą dogadać ze sobą?



























