czwartek, 24 kwietnia 2014

Pielęgnacja z Marion - czyli różne maski i inne

Takie sobie różne mimry wczoraj zapodałam na twarz i włosy :D

Dostałam gratis do wypróbowania to przetestowałam. 


Maseczka do włosów - koktajl - będziemy mieć je w sklepie wkrótce. To nowość z Mariona :)
Są trzy różne rodzaje. Spora saszeta - niby na 2-3 aplikacje ale jak dla mnie to na jedną :P
Moje włosy są tak okropnie suche, że nałożyłam całą torebusię i wessały ją błyskawicznie, w zasadzie nie było co spłukiwać. 20ml saszetka + fantastyczny czepek foliowy :)
Czepek wymiata - jest wygodny i bardzo mi się spodobał (wielokrotnego użytku ponoć).

Jakie wrażenia? Spoko, generalnie włosy w lepszej kondycji niż były. Myślę, że kilka razy trzeba by to powtórzyć dla spektakularnych efektów. 6/10


Inteligentne płatki kolagenowe 2 sztuki w saszetce - faktycznie inteligentne bo się elegancko trzymały twarzy a to lubię :)
Czy zauważyłam poprawę wizualną - chyba nieszczególnie, pewnie kilka razy powtórzony zabieg lepiej zadziała niż jednorazowa akcja. Płatki ładnie i grzecznie leżały, płyn którymi są nasączone nie szczypie nawet jak się go nieumyślnie ciapnie do oka :)
Polecam, dosyć fajna rzecz. 6/10


Krystaliczne płatki z linii MarionSPA na bruzdy nosowo-wargowe.
No to nie są inteligentne płatki bo spadają!!! Żeby je użyć trzeba leżeć plackiem przez 30 minut, w przeciwnym razie odpadają od skóry i nawilżają wszystko: posadzkę, blat stolika, bluzkę etc...
Kto ma czas leżeć pół godziny?


Ale faktycznie te działają i widać to od razu. Przykleiłam je na czoło :D i przycisnęłam gumką od czepka (wszystko miałam na sobie w jednym czasie czyli maskę, płatki pod oczami i te galarety).  Tam gdzie meduzy przylegały do skóry - zmarszczki się rozprostowały a one same zrobiły się jakieś takie rozlezione. Na fotce powyżej widać jak wygląda jeszcze nie użyty płatek, po 30 minutach wyglądał znacznie gorzej, jakby się zaczął rozlatywać.

To jest całkiem fajny bajer - efekt widoczny od razu. W sumie można by było kupić z 5 opakowań i całą twarz nimi wytapetować, przeleżeć te 30 min. przynajmniej wykorzystując czas w pełni :)
8/10 - byłoby 9/10 ale spadają cholery :D

Kto miał? Kto miał? Chwalić się.




31 komentarzy:

  1. hehe akurat siedze z glinka na twarzy:)nie miałam zadnej maski Marion
    takie płatki uzywałam z beauty face

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo słyszę o tej firmie, jednak niestety nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z niej, przynajmniej nie pamiętam o tym :)
    A te płatki są na prawdę bardzo ciekawe, chętnie bym je przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno wprowadziliśmy Marion na sklep i teraz co chwilę coś testujemy :)
      Większość kosmetyków bardzo przyjemna, a wszystkie bez wyjątku tanie jak barszcz.

      Usuń
  3. ja z marion mam tylko bibułki matujące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam, ale wersję z pudrem i jakos mnie nie uwiodła - za ciemny trochę ten puder i na dodatek rzeczywiście mocno matowi a ostatnio nie potrzebuję kosmetyków matujących - tak mam suchą skórę.

      Usuń
  4. Tych maseczek nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Marion ale tych produktów jeszcze nie miałam:) zresztą ciągle produkują coś nowego, aż człowiek nie nadąża za tymi nowościami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli chodzi o tą firmę to bardzo ją lubię.Ich płatki na nos są BEZKONKURENCYJNE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja miałam takie płatki - przykleiłam je córce na brodę (ma tam wągry) ale nic nie wydobyły ze skóry :(
      Może źle przylegały?

      Usuń
  7. oooo muszę sobie sprawić ten koktajl dla włosów :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam eliksir ziołowy :) ciekawe jak sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marion ma na prawdę kilka fajnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już parę przetestowałam, spodobał mi się równiez taki spray na włosy - błyskawiczna odżywka - muszę kiedyś zrecenzowac.

      Usuń
  10. O może wypróbuję te płatki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Marion płatków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam płatków z Mariona ,ale ogólnie bardzo lubię takie specyfiki więc może się skuszę.
    Dziś kupiłam mikrodermabrazję z Mariona wieczorem testy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pracownica mi mówiła, że bardzo fajna jest mikrodermabrazja, chociaż nie wiem którą akurat ona używała :)
      Też zamierzam przetestować.

      Usuń
  13. Płatki kolagenowe miałam w starszej wersji i kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Ale maseczki tej firmy lubię i chętnie po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj wystawiałam na sklep taką maskę kolagenową złotą :) i jest kosmiczna, wygląda jak złota meduza :P
      To chyba jakaś nowa edycja.

      Usuń
  14. Ale sobie spa zrobiłaś, lubię kosmetyki mariona, może nie są najlepsze ale w stosowaniu bardzo przyjemne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam od nich mikrodermabrazję. Polecam serdecznie;) Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować sobie taką mikro zrobić :)
      Kolejna Osoba zachęca :D

      Usuń
  16. Niestety nie testowałam jeszcze, ale będę szukać w drogeriach.Czekam na następne posty, będę tutaj zaglądać częściej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. ach przydaloby mi sie takie SPA, moja skora az sie o to prosi zwlaszcza o tej porze roku, sam peeling i rem to za malo...

    OdpowiedzUsuń
  18. Krystaliczne płatki mnie zainteresowały :D mimo, że spadają :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja przetestowałam bandaże rozgrzewające - jestem na nie. O zabieg laminowania - fajowy! Teraz testuję resztę kosmetyków z otrzymanej paczuszki. Na dzień dzisiejszy... "Wszystko się zdarzyć może" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie te rozgrzewające bandaże kuszą :)
      Te chłodzące mniej.

      Usuń
  20. Inteligentne płatki pod oczy :D świetnie to brzmi :D
    Ja z Mariona czaję się na saszetkę z zabiegiem laminowania włosów, w komódce leżą bandaże celulitowe chłodzące i jakoś zawsze o nich zapominam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe te inteligentne płatki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. najprzyjemniejszy w tym wszystkim jest chyba ten relaks :)

    OdpowiedzUsuń