wtorek, 20 maja 2014

Podróże małe i duże PART ONE :D czyli jedziemy do Francji


Nareszcie w domu (czyli w Fayence) :)


Nie wiem czy lubicie posty o podróżach - mam nadzieję, że tak. 
Oto pierwszy :)

Dwa dni spędzone w samochodzie :P
Ledwie przeżyłam ja i mój tyłek, że o mężu (jedyny kierowca) nie wspomnę :)


No to jedziemy :) - Czechy pomijam w fotorelacji bo nudne i niezbyt ładne :D
Austria - najpierw był Wiedeń, później Grazz, na koniec Klagenfurt a później pokazały się góry i to ze śniegiem na szczytach :D



Pięknie :) się prezentują :D - jedziemy na razie jest dobrze
Okolice Klagenfurtu. 


Wszystkie fotki zrobione przez szybkę - proszę wybaczyć, ale jakość może być nieco kiepska, chociaż starałam się jak mogłam.


Zbliżamy się powoli do granicy z Włochami :)
Za co pochwalę Austrię:
* świetnie oznaczone drogi - naprawdę dziesiątki razy powtórzone :D - ciężko pobłądzić.
* winieta na wszystkie autostrady - zapłaciliśmy mniej niż 9 Euro(10-dniowa)
* uprzejmi ludzie (pracownicy obsługujący na stacjach benzynowych)
* czysto (w toaletach jak w aptece).
* paliwo doskonałej jakości


I jest: słoneczna? Italia :)


Słońca jak na lekarstwo ale to nic nam nie przeszkadzało - widoki piękne mimo kiepskiej pogody.


Jedzie się i nie wiadomo na co patrzeć :D jest tak cudownie i monumentalnie :P


Te jasne smugi - to pozostałości po spływającej wodzie :)
Spłukała grunt i roślinność. Wygląda to bardzo ciekawie.



Jedziemy autostradą - płaci się jak za zboże :D za tą przyjemność.


Jak ktoś cierpi na klaustrofobię - nie polecam, przejechaliśmy chyba z 50 tuneli -  w tym niektóre o długości ponad 2km. TUNELOZA :D




Tuneloza do zwariowania :)


Widzicie tę białą plamkę?  :D - to jest kapliczka :)
Ciekawe kto miał taki pomysł i ją wybudował w tym miejscu :P


A tu rzeczka płynie - ma plastikowy błękitny kolorek :D

 

Ostatnia fotka :) przed noclegiem - w miejscowości Udine (Włochy).


Następny dzień: przedzieramy się przez Włochy. Jest pięknie :)
Pogoda dopisuje, cieplutko, widoki spektakularne.


Mijamy malutkie miasteczka osadzone na zboczach gór.


Winnice....


 Pola...


 Pałace na  wzgórzach obsadzonych cyprysami....


 Miasto zakochanych :D czyli siedzibę Romea i Julki :P


 A teraz coś ciekawego :) czyli tęczowe obłoczki.


 Nigdy takich nie widziałam :D


 Czołówka????
Bez obaw :P - on po prostu jedzie tyłem....


 Trochę nieba...


Sprawdzamy trasę stojąc pod oliwnym drzewkiem :)
i decydujemy się na szaleństwo (ale jeszcze wtedy nie wiemy, że to ekstrawagancki pomysł), czyli jedziemy do Genui (Genova) trasą przez góry (zamiast autostradą). Mamy wyjechać z Piacenzy ale błądzimy po raz pierwszy :D i przez godzinę miotamy się po okolicy.


W końcu udaje się nam wjechać na drogę SS45
Makoza :D czyli już wiem skąd się wzięła pieśń o czerwonych makach pod Monte Cassino.

Widoki oszałamiają :)


Nie wiem o co chodzi ale jakoś dziwnie czysta ta rzeka :)
Tak jakby nic w niej nie pływało. Kolor wody - błękitny lub turkusowy :D


Przejeżdżamy przez maleńkie wioski - niektóre wyglądają jak z filmu :D (czasami jak z filmu grozy :P)


Koniec części I :D
Ciąg dalszy - jeszcze dzisiaj...

23 komentarze:

  1. piękne zdjęcia, dla takich widoków warto pocierpieć ;) ale ale.. czy ja widzę papierocha? :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakże :D
      R1 - przywiezione z Polski :)
      Coś trzeba robić w życiu....

      Usuń
    2. rzuć to świństwo w cholerę :p

      Usuń
    3. wlasnie rzuc
      ten pet nie pasuje do Ciebie kochana

      Usuń
    4. Lubię :P
      palenie jest przyjemne, a w moim wieku powinno się często sprawiać sobie przyjemności :P

      Usuń
  2. Aaaach, jakie cudne widoki!!! Nigdy nie bylam we Francji, niestety... Ale wszystko przede mna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz :D
      A na wczasach zagranicznych - raptem drugi...
      Ostatnie 3 lata konsekwentnie polskie morze i Stegna :) którą uwielbiam.

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, myślę, że pobyt na pewno się udał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda :)
      dopiero przyjechaliśmy :D
      wszystko przed nami...

      Usuń
  4. uwielbiam takie posty i ten pokazuje piękne widoki :) ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie fotorelacje z podrozy
    nic tylko pozazdroscic:-)
    bawcie sie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, uwielbiam posty podróżnicze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poproszę o trochę śniegu ;D co za podróż ')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był śnieg :)
      Fotki z Austrii - udokumentowane...

      Usuń
  8. rozmarzyłam się oglądając te piękne zdjęcia! ale ci zazdroszczę tego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Paryżu 2 razy i nie do końca mi się podobało, gdyż poznałam też ciemne strony tego miasta, ponieważ nie był to wyjazd do końca turystyczny, ale wiadomo Francja to nie tylko Paryż.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tą trasę.Moja kuzynka mieszka 50km od Verony. Widzę, że w austrii trafiliście na słoneczną pogodę. Nam raz udało się jechać jak było pochmurno. Widok chmur nisko w dolinie na które my patrzyliśmy z góry - bezcenny.
    Super urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ja Ci zazdroszczę !!! ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne widoki :) oj chciałabym kiedyś coś takiego zobaczyć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super,uwielbiam podróże i chętnie czytam takie posty :)
    Piękne zdjęcia :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak tam pięknie wszędzie góry :)

    OdpowiedzUsuń